730 332 383

Profilaktyka kontra medycyna naprawcza

profilaktyka kontra medycyna naprawczaWiększość środków kierowanych na ochronę zdrowia jest przeznaczana na medycynę naprawczą. Są to koszty związane z leczeniem i opieką nad chorym. Przeważająca część ośrodków zdrowia publicznego skupia się na działalności w zakresie medycyny naprawczej próbując złagodzić skutki tego, do czego prowadzą lata zaniedbań i brak nakładów na medycynę profilaktyczną.

Te dwie sfery medyczne pomimo tego, że wchodzą w zakres jednego systemu ochrony zdrowia nieustannie ze sobą kolidują!

Narodowy Fundusz Zdrowia propaguje aktywnie od lat tylko dwa typy badań przesiewowych – profilaktyka raka piersi (mammografia) oraz raka szyjki macicy (cytologia). Oba programy są skierowane do kobiet. Mężczyźni nie są objęci żadną profilaktyką często występujących chorób np. raka prostaty czy raka jelita grubego. Ilość programów profilaktycznych jest znikoma i nie pokrywają one potrzeb coraz bardziej świadomego społeczeństwa.

Wiesz, że w Polsce nie ma profilaktyki na płaszczyźnie badań laboratoryjnych, które dają ponad 80% informacji o tym co dzieje się wewnątrz naszego ciała, naszych organów i narządów? W jakim stanie jest nasz organizm, czy coś niedobrego się w nim rozwija…

Lekarz na podstanie wyniku badania laboratoryjnego ma możliwość  prawidłowego rozpoznania schorzenia oraz podjęcia właściwej decyzji terapeutycznej.

System ochrony zdrowia

Może myślisz, że system dba o twoją profilaktykę, bo płacisz składki na ubezpieczenie społeczne. Nic bardziej mylnego. Najpierw zachorujesz, a potem będą o ciebie „dbać”. Dowiesz się o chorobie jak już będą symptomy!

Rozwinięta medycyna naprawcza nie oznacza rozwiniętej medycyny profilaktycznej i zapobiegawczej. Ta pierwsza ma za zadanie leczyć, druga – diagnozować i nie doprowadzać do przewlekłego leczenia! Sam odpowiedz sobie na pytanie co jest korzystniejsze dla ciebie?

W Podstawowej Opiece Zdrowotnej (POZ) obowiązuje tzw. „stawka kapitacyjna”. Jest to stawka, którą NFZ płaci za jednego pacjenta zapisanego do danej przychodni każdego miesiąca co miesiąc – niezależnie od tego czy pacjent przychodzi czy nie.

Pacjent korzystając z wizyty w przynależnej przychodni, często może odczuć niechęć i niską jakość należnej mu opieki zdrowotnej. Dzieje się tak ponieważ, Pacjent jest rozpatrywany w kategoriach kosztu, który placówka ponosi – każdego chorego trzeba przyjąć, skonsultować, zrobić badania…

Wniosek z tego jest jeden – przychodnia chce mieć jak najwięcej osób zarejestrowanych w placówce, lecz jak najmniej aktywnych pacjentów. Przychodnia chce mieć badania po jak najniższej cenie i jak najmniej ich zlecać! Jest to podyktowane ekonomią i mechanizmami systemowymi, niekoniecznie wolą przychodni i personelu medycznego. Doprowadza to do sytuacji, w której laboratoria tną koszty gdzie się da. Najczęściej centralizując usługi, przez co pobrany do badań materiał w wielu przypadkach jest transportowany do odległych placówek. Wygrywają sieciówki, które są konkurencyjne cenowo lecz pod wątpliwość poddaje się jakość usług, a przecież wiarygodny wynik laboratoryjny to podstawa!

W Ambulatoryjnej Opiece Specjalistycznej (AOS) wygląda to już nieco lepiej – lekarze zlecają swoje, specjalistyczne badania adekwatne do swojej specjalizacji lekarskiej. Jednak dostać się do dobrego specjalisty w ramach wizyty refundowanej w szybkim czasie to niekiedy jak wygrać na loterii – często się to raczej nie zdarza. Efekt jest taki, że pacjent idzie na wizytę prywatną i za badania też płaci z własnej kieszeni.

System monetarny

Co się bardziej opłaca w systemie monetarnym? W systemie CASHFLOW? Odpowiedź jest prosta – leczyć! Utrzymywać status chorego. Wykonywanie badań profilaktycznych każdemu z nas, cyklicznie – powiedzmy co 12 miesięcy – doprowadziłoby do zwiększenia wykrywalności chorób we wczesnym etapie – możliwych do szybkiego wyleczenia.

Tylko co wtedy będą sprzedawać koncerny farmauceutyczne?

Niedofinansowana diagnostyka laboratoryjna

badania laboratoryjne„W naszym kraju zapomniano o Diagnostyce Laboratoryjnej” – mówi dr Elżbieta Puacz prezes Krajowej Izby Diagnostów Laboratoryjnych w Polsce. Środowiska diagnostyczne biją na alarm! Laboratoria, które pełnią jedną z najważniejszych ról w procesie medycznym, w procesie rozpoznania i diagnozowania pacjenta są niedofinansowane i wciąż marginalizowane.

Lekarze nie zawsze doceniają ogromną wiedzę i zaangażowanie diagnostów laboratoryjnych – rutynowe włączenie ich do procesu diagnostycznego znacznie uskuteczniłoby możliwość szybkiej diagnozy pacjenta.

Do tego ekspansja zagranicznych laboratoriów sieciowych, które systematycznie eliminują mniejsze lokalne laboratoria ekonomią skali – wykonując morfologię krwi za 1,50 zł. Sieciówki przejmują  również szpitalne laboratoria na drodze outsourcingu. Stanowi to łakomy kąsek dla Dyrekcji szpitala, która chce redukować koszty swojej placówki.

„Nie ma wyceny badań, lekarze wyczuli, że płacą z własnej kieszeni” za badania – dlatego ich nie zlecają! Efektem jest to, że decyzję o antybiotykoterapii podejmują często na zasadzie „wróżenia z oczu”.

Brak edukacji

Brak świadomości ludzi o tym jak wygląda proces diagnostyczny, czym zajmuje się laboratorium…

Pacjenci myślą, że badania robi pielęgniarka, bo przecież to ona najczęściej pobiera krew. Pobiera tą krew i co dalej?

Ogół społeczeństwa nie wie po co są badania, jakie badania można zrobić w celach profilaktycznych żeby kontrolować swoje zdrowie. Nie wie nawet o tym, że może wykonać dowolne badania prywatnie – bez skierowania od lekarza.

Okazuje się, że chociaż zdecydowana większość Polaków deklaruje dbałość o własne zdrowie, faktyczne działania profilaktyczne często są ograniczone jedynie do aktywności fizycznej i zdrowego odżywiania.

Dlaczego się nie badamy

Wśród najczęściej podawanych przyczyn, wymienia się:

  • brak czasu
  • brak wyraźnych dolegliwości i chorób
  • problemy z umówieniem wizyty do lekarza
  • brak wiedzy na temat roli badań profilaktycznych
  • wstyd, strach i uczucie skrępowania w przypadku chorób intymnych

Jaki z tego wniosek?

Długoletnie zaniedbania często prowadzą do rozwoju często stanów chorobowych i schorzeń rozwijających się często bezobjawowo.

W obliczu zaistniałej sytuacji, propagowania medycyny naprawczej i mankamentów systemu ochrony zdrowia w tym zlecania badań, powinniśmy wziąć sprawy w „swoje ręce”. W ogólnym bilansie wyjdziemy na plus. Koszt badań profilaktycznych jest znikomy w porównaniu ze środkami jakie muszą zostać przeznaczone na walkę z chorobą!

Aby zachować zdrowie na lata badaj się regularnie! Profilaktyka stoi na straży Twojego zdrowia a wczesna diagnoza zwiększa szansę na wyleczenie. W przypadku chorób przewlekłych zapobiega wystąpieniu powikłań.

ZBADAJ SIĘ!